logo ZPAFF
 
rss facebook search
 
 

 

Marta Duńska

 

Ekwiwalenty - wrażenia...

19 kwietnia 2016
Wróć

Takiej wystawy dawno nie widziałam. 87 fotografii, 14 autorów, przestrzeń, cisza, kontemplacja obrazów, wrażeń, emocji w centrum wielkiego miasta. A wszystko to za sprawą Polskiego Stowarzyszenia Fotograficznego Ekwiwalenty, które po kilku latach funkcjonowania 1 kwietnia 2016 roku otworzyło zbiorową wystawę. Wystawę inaugurującą swoje działania.
Mówią, że liczy się wrażenie, pierwsze jest niesamowite.

Piękne fotografie, z dbałością wydrukowane, oprawione, nieprzypadkowo rozmieszczone i dobrze oświetlone.
Dużo zdjęć, naprawdę dużo. Nawet myślę, że nie do przyjęcia za pierwszym razem, nawet za drugim.
Dobrze, że do 12 maja można ją odwiedzić. Pójdę jeszcze, mam blisko. Niedaleko od stacji metra, więc każdy ma blisko.

Wśród prac same cuda. Jedne bardziej, drugie mniej identyfikowalne. Ale jakie ma znaczenie czy autor sfotografował korę drzewa, chmury, wodę, czy promień słońca na skale, skoro odczuwam smutek, radość, zadziwienie… Być może to dokładnie te same wrażenia, które skłoniły autorów w tamtym momencie do naciśnięcia spustu migawki w swoich aparatach… Wrażenia twórcy zawarte w fotografii wyzwalają pewne emocje u odbiorcy, który na tę fotografię patrzy – obiekt zarejestrowany na zdjęciu przestaje być istotny, staje się uniwersalny i służy przekazaniu bodźców emocjonalnych, pozaintelektualnych. Do ich odbioru nie są potrzebne kontekst, lokalizacja, czas, osoby. Potrzebna jest intuicja, empatia. Zdjęcia są odbiciem, zamiennikiem, odzwierciedleniem – a więc ekwiwalentem – emocji, wspomnień, wrażeń twórcy.

Odbiorca może interpretować obrazy w dowolny sposób, także całkiem odmiennie niż autor.
Właśnie tak kurator wystawy Karol Bagiński zachęcał do oglądania, a może raczej przeżywania wystawy pt. Ekwiwalenty.
Krążę więc wśród tych zdjęć i oderwać się nie mogę. Emocje wygrywają. Wrócę tu jeszcze.

Ich autorzy to ludzie, o różnych zainteresowaniach, profesjach, w różny sposób fotografujący, w różny sposób dochodzący do punktu, który razem nazywają ekwiwalentnością w fotografii. Połączyła ich pasja, chęć dzielenia się wiedzą i wspólnej pracy nad doskonaleniem własnego warsztatu.
Korzystają z bogatych źródeł amerykańskiej fotografii ekspresyjnej. Jednym tchem wymieniają twórcę pojęcia ekwiwalentności Alfreda Stieglitza, wielkiego fotografa lat 20. i 30. XX wieku, Minora White’a, Edwarda Westona, Paula Caponigro, czy Johna Daido Loori’ego. Ale także siebie samych: Michała Jelińskiego, śp. Stanisława Wosia, Mariana Schmidta. Inspirują się wzajemnie, edukują, przyjaźnią. Mówią, że niniejsza wystawa zbiorowa pokazuje jedynie skromną część ich dorobku artystycznego.
Mam nadzieję, że wkrótce doczekam się kolejnych wystaw z udziałem członków PSF Ekwiwalenty. Warto zapamiętać te nazwiska: Karol Bagiński, Marcin Bogdanowicz, Adrian Czechowski, Aleksandra Drutkowska, Katarzyna Dyszyńska, Michał Jeliński, Zbigniew Kołodziejek, Tomasz Kubaczyk, Stanisław Kudroń, Bartłomiej Matłosz, Krzysztof Porzeżyński, Jakub Sagan,
Konrad Smolak, Radosław Zawadzki i śledzić ich poczynania na stronie stowarzyszenia.
Marta Duńska

P.S. od prowadzących stronę: o wystawie pisaliśmy niedawno w naszym newsie tutaj


autor - projekt autor- wykonanie
ZG_ZPAF mstWwa cookies