logo ZPAFF
 
rss facebook search
 
 

 

Pokażcie mi anioła...

Erazm Wojciech Felcyn 8 sierpnia 2017

Esej Erazma Wojciecha Felcyna „POKAŻCIE MI ANIOŁA …” dotyka podstawowego zagadnienia epistemologicznego – rzeczywistość a jej poznanie. W przypadku fotografii dylemat pojawia się na samym początku, pierwsze metody uzyskiwania “obrazu rzeczywistości” nie dawały fotografującemu żadnych narzędzi kreacyjnych. 
więcej ...

„Rzeczywistość, której nie ma”

Zdzisław Pacholski 28 kwietnia 2017

Od półtora roku pracowałem nad nowym cyklem. Bez zachęty z zewnątrz pewnie nie podjąłbym tego trudu. W sukurs przyszło zaproszenie do udziału w wystawie zbiorowej WAND WALD WIESE w Niemczech. Warunkiem uczestnictwa było przedstawienie zupełnie nowych prac. Na szczęście było trochę czasu, bo Niemcy planują takie wydarzenia ze sporym wyprzedzeniem i mogłem się przygotować.

więcej ...

Ekwiwalenty - wrażenia...

Marta Duńska 19 kwietnia 2016

Takiej wystawy dawno nie widziałam. 87 fotografii, 14 autorów, przestrzeń, cisza, kontemplacja obrazów, wrażeń, emocji w centrum wielkiego miasta. A wszystko to za sprawą Polskiego Stowarzyszenia Fotograficznego Ekwiwalenty, które po kilku latach funkcjonowania 1 kwietnia 2016 roku otworzyło zbiorową wystawę. Wystawę inaugurującą swoje działania.
Mówią, że liczy się wrażenie, pierwsze jest niesamowite.
więcej ...

Signum temporis

Zdzisław Pacholski 14 marca 2016

Polecam Wam atrakcję kulturalną w Warszawie - wieczór poezji i jazzu w restauracji-galerii Varso Vie przy Placu Konstytucji. Autorką jest Marzena Ewa Krajewska, którą poznałem w 2014 roku w Lublanie na otwarciu mojej wystawy, pełniła wtedy funkcję I Radcy Ambasady. Oprócz tego, że jest członkiem korpusu dyplomatycznego MSZ, jest również poetką. Wznowiła właśnie swój zbiór poezji wydany w Pradze „Lusterko zwrotne” ("Zpětné zrcátko", wydawnictwo Dauphin).
Za 10 dni kolejny wieczór autorski w Sierakowskim Ośrodku Kultury, na który my się wybieramy.
więcej ...

Fotografia marginalna

Basia Sokołowska 25 lutego 2015

Historia fotografii obfituje w kadry skazane na istnienie w ukryciu, które nigdy nie wyszły poza etap negatywu, stykówki czy małej wglądówki. Te niewidzialne pokłady obrazów czekają na swój czas, kiedy ktoś do nich zajrzy i wyciągnie na światło dzienne. Od czasu do czasu, w różnych okolicznościach wypływają zdjęcia, które autorom nie wydały się godne ujawnienia, a które teraz, w innym czasie i miejscu zaczynają żyć na nowo.

więcej ...

Rozmowy na 15-lecie O. pl - także o fotografii...

Janusz Lirski 21 marca 2014

Wśród rozmówców Katarzyny Kowalskiej znależli się także artyści zajmujący się fotografią, członkowie naszego Związku, niektórzy nieczęto słyszani w naszym gronie… Dlatego chciałbym odnotować i polecić zapoznanie się z tymi rozmowami w przekonaniu, że w serwisie „15 lat O. pl“ każdy znajdzie jeszcze więcej interesujących rozmów.

więcej ...

Reinterpretacja poprzez powtórzenie – o wystawie
Krzysztofa Wojciechowskiego Podwójne ujęcia.

Jolanta Rycerska 4 grudnia 2013

Czasu nie postrzegamy, ale świat i siebie postrzegamy w czasie. Postrzeżenia umykają. Często bezpowrotnie. Pozostają w nas o tyle, o ile są przedmiotami wspomnień, snów, czy fotografii. W  każdej z tych postaci przemierzają oś czasu – są wiedzionymi ku przyszłości łącznikami przeszłości z teraźniejszością. Narzędziami pamięci, którą za św. Augustynem można określić jako teraźniejszość rzeczy przeszłych, zaś za Markiem Zaleskim „palimpsestem, (…) który narasta poprzez nakładanie się w różnym czasie różnych warstw jego tekstualności w drodze poddawania go różnym retuszom, zabiegom wymazywania całych fragmentów i  wpisywania na ich miejsce innych”.

więcej ...

Ryzyk-fizyk

Bogdan Frymorgen 30 października 2013

Nie jestem portrecistą. Nie interesują mnie wielogodzinne sesje studyjne z tysiącem świateł. Nie pudruję modelom nosów i nie poprawiam fryzur. Nie zamieniam aparatu w karabin maszynowy. Zdarza się jednak, że robię ludziom zdjęcia i to z odległości wyciągniętej ręki. Dzieje się to wówczas w ułamku sekundy - zanim zdążę pomyśleć, zanim mózg wyśle sygnał do zakończeń nerwowych wskazującego na migawkę palca. Sam jestem tym zaskoczony. Moje portrety kończą się, zanim zaczyna się zdjęcie. Nie wiem, kiedy powstanie następny. A kiedy powstaje, zazwyczaj nie pamiętam, w jaki sposób.
więcej ...

Poskramiać i podsycać

Bogdan Frymorgen 28 października 2013

Toskania - porażający gorąc. Wchodzimy do malowniczego zamku w Castiglione del Lago.
Wokół historia, błękitne niebo i zgiełk turystów łapczywie pożerających wakacje. Zawsze w takich sytuacjach szukam ciszy. Wkładam na uszy niewidzialne słuchawki, zaciskam dłoń na korpusie aparatu i idę przed siebie bez włączania kierunkowskazu. Obrazy zazwyczaj pojawiają się same. Mogą mieć w sobie opowieść lub jej nie mieć. Mogą czarować formą albo urzekać jej brakiem. Mogą wiele. Wybieram te trafiające w okienko, które nie jest obiektywem aparatu. To przesmyk łączący nasze w wnętrze z otaczającym światem. W języku angielskim istnieje słowo "gateway" - czyli wrota, portal przez który się przechodzi by tworzyć.
więcej ...

Wszystkiemu winne są pestycydy

Bogdan Frymorgen 18 października 2013

Od lat jeżdżę z rodziną na Mazury - wieś Rogale, dziesięć kilometrów od Ełku. Mijamy miasto, wodociągową wieżę i dalej na Olsztyn. Tuż przed stacją benzynową skręcamy w prawo. Zdarza się że tankuje tam swego porsza Maryla Rodowicz. Nie znamy się osobiście, nie rozmawiamy. Parkujemy obok siebie samochody, płacimy i znikamy w różne strony. Ja na Grabnik, ona na Stare Juchy. A gdzie dalej?... nie wiem. Wiem, że w pewnym sensie jest częścią naszych Mazur, choć tylko przelotnie.
więcej ...


autor - projekt autor- wykonanie
ZG_ZPAF mstWwa cookies