Galeria Obok ZPAF, Plac Zamkowy 8 w Warszawie
Wernisaż w piątek 6 lutego o godz. 19:00, ekspozycja do 8 marca 2026
Kurator wystawy: Andrzej Zygmuntowicz
Filip Naumienko - Planowany czas przejazdu…
Bieg, ciągły bieg każdego dnia. Wieczny pośpiech by zdążyć na czas, by zdążyć na miejsce, by zdążyć ze sprawą, by pozałatwiać co konieczne, wyrobić się z obowiązkami. A wszystko w różnych miejscach, jedno tuż obok, drugie na końcu miasta, trzecie na ostatnim piętrze w biurowcu, czwarte w kompletnie nieznanej dzielnicy. Ciągły bieg przez miejsca i czas. Końca nie widać. Chwilowym wytchnieniem zdają się być krótkie, a czasem nieco dłuższe, momenty spędzane w autobusach, tramwajach, metrze, pociągach, taksówkach czy na przystankach w oczekiwaniu na komunikację.
Ale trochę niespokojne, czy przyjedzie na czas, czy uda się zdążyć, załatwić, kupić, odwiedzić.
Jednak te chwile czekania a później podróży to też pęd myśli, wrażeń i skojarzeń napędzanych bardzo często przez świecący ekran. Bo przecież nie możemy bezczynnie trwać, coś trzeba robić. Zanurzamy się w kolorowych obrazkach podsuwanych nam przez magów, wciągających nas coraz głębiej w wirtualny świat. I tak bez przerwy pędzimy, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu a końca pędu nie widać. Może kiedyś się uda?
O tym nieustannym pędzie i drobnych chwilach wytchnienia, jakie może dać czas spędzany w komunikacji i w oczekiwaniu na nią, obserwuje od kilkudziesięciu miesięcy Filip Naumienko i zapisuje na zdjęciach przestrzenie, ludzi, miejsca, sytuacje i emocje jakie zdarzają się ogromnej większości kobiet i mężczyzn żyjących w wielkim mieście. Tych zdjęć są niepoliczalne ilości, bo też nas, pochłoniętych przez pęd współczesności, też są niepoliczalne ilości. Wielkie miasto to moloch, w którym ludzie są w nieustannym ruchu, niczym mrówki krążące wokół mrowiska. Patrząc na zdjęcia Naumienko widzimy totalny chaos rozbieganych ludzi, zdążających z punkty A do punktu B aby po chwili pędzić od kolejnego punktu do następnego, i tak niemal bez przerwy, jak mrówki robotnice. Szczęśliwie człowiek wymyślił środki komunikacji służące do przemieszczania się z A do B, i w przeciwieństwie do mrówek ma szanse na krótkie chwile zwolnienia, uspokojenie a nawet odpoczynku.
Migotliwe kadry Filipa Naumienko to obrazy coraz szybciej pędzącej współczesności, z której trudno wysiąść, bo wciąga i uzależnia. Czy warto i czy potrafimy wyrwać się z tego niekończącego się biegu?
Andrzej Zygmuntowicz
