Piotr Kucia | GRANICE RZECZYWISTOŚCI
Stara Galeria ZPAF, Plac Zamkowy 8, Warszawa
Wernisaż w czwartek, 19 marca o godz. 19:30, ekspozycja do 19 kwietnia 2026
Kuratorzy wystawy: Michał Pietrzak, Andrzej Zygmuntowicz
Organizator: Okręg Warszawski ZPAF
Partner: F’ALKO. Patronat medialny: kwartalnik FOTOGRAFIA, Fotopolis.pl
Ta wystawa jest dla mnie opowieścią o fotografii jako sposobie myślenia obrazem.
Fascynuje mnie nie tyle rejestrowanie rzeczywistości, ile badanie relacji między światłem, kolorem, strukturą i przestrzenią. Trzy prezentowane zestawy traktuję jako etapy jednej drogi – doświadczenia wizualnego, w którym obraz staje się polem napięć, przesunięć i intuicyjnych wyborów.
W cyklu My Walk pracuję z fotografią otworkową i krótkim czasem naświetlania. Przestrzenie miejskie i obiekty stworzone przez człowieka zaczynają żyć na granicy realizmu i iluzji. Każde zdjęcie to punkt odniesienia dla następnego – element sekwencji, gdzie znaczenie rodzi się z relacji między obrazami,
nie z pojedynczego kadru.
Zestaw Distortions to próba odejścia od dosłowności. Cyfrowe zniekształcenia prowadzą do dekonstrukcji fotografii i jej ponownego odczytania. Istotny jest dla mnie moment, kiedy obraz przestaje być jednoznaczny i staje się otwartą formą, wymagającą aktywnej obecności widza. To zaproszenie do „skanowania” – do budowania własnych interpretacji.
The Mental Walk przenosi fotografię w obszar pamięci i wyobraźni. Odtwarzam moje obrazy Szanghaju, korzystając z narzędzi generatywnych, potem utrwalam je na polaroidach. Ten cykl to mentalny spacer – próba przywrócenia emocji i doświadczeń miejsc, które przez pandemię stały się fizycznie niedostępne, ale pozostały intensywnie obecne w pamięci.
Całą wystawę traktuję jako refleksję nad tym, czym dziś jest fotografia – zawieszona między kontrolą a przypadkiem, dokumentem a symulacją, widzeniem a myśleniem. To także pytanie o rolę autora i widza w świecie obrazów, które coraz częściej powstają na styku technologii i pamięci.
Piotr Kucia – Granice rzeczywistości
Od momentu wynalezienia fotografii była ona, i dla wielu jest nadal, systemem czytelnego rejestrowania rzeczywistości. Obiektyw w aparacie traktowany był niczym ludzkie oko, widzi on niemal tak jak ono
i w połączeniu z aparatem posiada szczególną zdolność zapisania, wybranego momentu z płynącego czasu, poprzez naciśnięcie spustu migawki. Dawniej klisza, dziś matryca cyfrowa, zachowują w pamięci zarejestrowany obraz. Tak ciągle jest. Potwierdzają to niepoliczalne wręcz ilości zdjęć robionych współczesnymi narzędziami. Dzisiejsza łatwość fotografowania pozwala każdemu, bez większego kłopotu, rejestrować wszystko co tylko stanie przed jego oczami. Ta łatwość fotografowania prowadzi najczęściej do powstawania banalnych obrazów, będących szybkimi notatkami z rzeczywistości. Potencjał współczesnej fotografii jest jednak znacznie szerszy.
Do tego potencjału odwołuje się Piotr Kucia zbiorem swoich zdjęć pod wspólnym tytułem „Granice rzeczywistości”. Ten zbiór to badanie możliwości jakie dają fotografowi wszystkie dostępne narzędzia służące do budowania wypowiedzi wizualnej. Poczynając od bodaj najprostszego jakim jest kamera otworkowa po najbardziej aktualne, jakim jest wspieranie procesu powstawania prac przez narzędzia generatywne. To tylko narzędzia, same niewiele mogące zdziałać. Autorski pomysł ich wykorzystania prowadzi do powstania intrygujących wizualnie obrazów, przyciągających oko, a czasem drażniących oko, bo w większości są niełatwe do odczytania. Przez mnogość otaczających nas czytelnych zdjęć, przyzwyczajeni jesteśmy do bardzo klasycznych obrazów fotograficznych, przedstawiających konkretną treść, którą bez problemu możemy nazwać. Ale gdy autor odwołuje się do swojej pamięci o miejscach, o sytuacjach, o przeżyciach, o mijającym czasie, to nie ma takiego czytelnego konkretu przed sobą. Zostaje mu próba zwizualizowania, w całkiem inny sposób, tego co odczuwa ale nie widzi. Wyobraźnia podpowiada a dostępne i dobrze opanowane narzędzia pomagają stworzyć zapis swobodnych refleksji inspirowanych niegdysiejszymi przeżyciami.
Wystawa Piotra Kuci składa się z trzech nieco odrębnych części. Pierwsza, najbardziej konkretna, zatytułowana „My Walk”, to ciąg obrazów, których początkiem był zapis wykonywany przy użyciu kamery otworkowej, ona często prowadzi do powstawania kadrów nie do końca precyzyjnych. Na dokładkę brak klasycznego obiektywu powoduje nieco inne wprowadzanie światła na materiał fotograficzny. Obrazy dzięki temu mogą tracić swoja realistyczność. Zresztą autor robiąc zdjęcia nie szukał dokładności oddania wyglądu fotografowanych obiektów. To raczej fascynacja kształtami, barwami, refleksami świetlnymi, prowadząca do powstania „płynących” obrazów, które bardziej związane są z dawaniem satysfakcji wizualnej przy ich oglądaniu, niż informacji co dokładnie przedstawiają. Druga część „Distortions” to coś w rodzaju dziecięcego kalejdoskopu, w którym powstają przypadkowe układy kompozycyjne, dające się swobodnie interpretować, zgodnie z wyobraźnią, wiedzą i fantazją oglądającego. To ucieczka od narracyjności fotografii i pokazanie, że na zdjęciu może nie być konkretu. Zamiast niego może pojawić coś przypominające fale kolorów, świetlistości i nieregularnych rytmów, mieszające się ze sobą, trochę niespokojne, jak szybkie myśli przebiegające przez głowę, które zostały zainspirowane przypadkowym impulsem zobaczonym lub usłyszanym. Trzecia część „The Mental Walk” to zbiór wrażeń, przypomnień tego co zostało kiedyś przeżyte, zapamiętane. Ale jak to bywa z pamięcią nie zawsze dokładnie zachowuje ona to co było. Miesza czas, miejsca, ludzi, sytuacje. Dzięki temu mieszaniu pojawia się nowa wartość, pewnego rodzaju uogólnienie przeszłości. To migawki, które są zapisem doświadczeń, ale nie wprost, lecz jako ich symboliczne wyobrażenie. Obrazy z tego cyklu powstały w dość szczególny sposób, bo na styku tego co zachowała pamięć, co zostało odtworzone, w oparciu o nią, przy pomocy obrazowania generatywnego a zapisane ostatecznie jako polaroidy.
Prace Piotra Kuci są delikatną prowokacją, wychodzą poza tradycję fotograficznego obrazowania.
Nie są odtworzeniem rzeczywistości i nie są inscenizacją. Są przygodą plastyczną podpowiadającą, że utwór fotograficzny może być nieco tajemniczą grą plam, kolorów i kompozycji tworzących coś w rodzaju zagadki do rozwiązania dla odbiorcy. Wizualna intryga powinna pobudzać swobodę interpretacji. Wystawa jest zaproszeniem do osobistego odbioru, do odwagi w odczytywaniu niejednoznacznych ale bogatych pod względem plastycznym kadrów.
Michał Pietrzak, Andrzej Zygmuntowicz - kuratorzy
Piotr Kucia – fotograf, operator filmowy i artysta sztuk wizualnych.
Dziekan Wydziału Sztuki Mediów Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, członek Związku Polskich Artystów Fotografików w Okręgu Dolnośląskim. Inicjator i koordynator licznych projektów opartych na innowacji i nowych technologiach. Prace artysty były prezentowane na wystawach indywidualnych i zbiorowych, m.in. we wrocławskiej Galerii Fotografii ZPAF, Muzeum Współczesnym we Wrocławiu, oraz na Festiwalu Nowej Sztuki Labirynt. Laureat prestiżowych nagród i wyróżnień, m.in. Prix de la Photographie de Paris, Tokyo International Photo Awards, International Photography Awards oraz Fine Art Photography Awards. Autor książki fotograficznej My Walk oraz współautor podręczników dla operatorów filmowych Oświecenie oraz Iluminacja. W swojej twórczości łączy klasyczne medium fotografii z najnowszymi technologiami, eksplorując relacje między światem realnym a wirtualną rzeczywistością.
