Galeria Okręgu Szczecińskiego ZPAF,
Wydział Elektryczny ZUT, ul. 26 Kwietnia 10, Szczecin
Wernisaż w środę 13 stycznia o godz. 18:00, ekspozycja do 15 marca 2016
Wystawa fotografii „W bielach i brązach” z podtytułem Expo 2015 przedstawia wycinek tego co można było oglądać od maja do końca października ubiegłego roku na wystawie światowej w Mediolanie, tym razem pod hasłem: „Żywność dla planety, energia dla życia”.
Wystawy światowe mają to do siebie, że przyciągają mnóstwo ludzi zewsząd z uwagi na najnowsze osiągnięcia techniczne, naukowe, gospodarcze, jak też z nimi związane częstokroć wielkie przedsięwzięcia budowlane.
Interesując się od lat nowoczesną architekturą na świecie podczas oglądania Expo 2015 koncentrowałam się na fotografowaniu pawilonów narodowych i obiektów takich jak pawilony tematyczne, czy też pawilony międzynarodowych organizacji bądź korporacji. Gros z tych obiektów było wykonanych z naturalnych materiałów takich jak drewno i szkło, czasem tylko ze stali nierdzewnej, bądź betonu. Użycie jako budulca drewna wydaje się wielce logiczne. Uroda drewna, ilość odcieni od ciemnych brązów po bardzo jasne,
a do tego łatwość obróbki i demontażu, są niewątpliwymi atutami przy wyborze go do budowy pawilonów, które po zamknięciu wystawy z reguly znikają z powierzchni na zawsze. Pozostaje tylko jeden objekt, w najlepszym wypadku kilka, stając się z czasem symbolem miasta organizującego wystawę, jak w przypadku wieży Eiffela w Paryżu po wystawie światowej w 1889 r., czy Atomium w Brukseli (1958).
Po Expo w stolicy Lombardii na pewno pozostanie pawilon gospodarzy z osmotyczną elewacją z biodynamicznego betonu, który potrafi wychwytywać dym, absorbować niektóre zanieczyszczenia i przemieniać je w obojętne sole. A co z resztą? Jeszcze dwa pawilony pozostaną, będą jednak przesiedlone. Ten z Monaco pojedzie do Burkiny Faso i będzie służył Czerwonemu Krzyżowi, zaś dzieło słynnego, angielskiego architekta Fostera, czyli pawilon Zjednoczonych Emiratów Arabskich trafi do Masdar City. Pozostałe będzie ewentualnie można zobaczyć w Internecine, czasem w albumach tych co odwiedzili Expo 2015. A przecież warto je ocalić od zapomnienia, bo w większości były przemyślanymi architektonicznie konstrukcjami, nawiązującymi do tradycji danego kraju i jego związków z produkowaną żywnością. Przykładami takich obiektów mogą być choćby pawilon indonezyjski w kształcie tradycyjnego kosza do połowu ryb, czy też pawilon polski oblicowany skrzynkami na jabłka itd. Z uwagi na dostępną powierzchnię z tych ponad 150 obiektów zbudowanych na Expo 2015 mam możliwość zaprezentowania w szczecińskiej galerii ZPAF zaledwie 1/7.
Nigdy jeszcze nie pracowałam tak intensywnie od rana do wieczora i tak krótko nad jakąkolwiek moją serią zdjęć, jak podczas tych trzech super upalnych, lipcowych dni gromadząc materiał, który prezentuję częściowo w Szczecinie.
Anna Pisula-Mandziej urodzona w Bielsku-Białej, mieszka w Holandii w Enschede od 1981 roku.
Absolwentka Wydziału Technologii i Inżynierii Chemicznej Politechniki Śląskiej w Gliwicach. W Holandii zainteresowała się fotografią i w 1988 ukończyła studia w Akademii Sztuk Pięknych w Enschede uzyskując dyplom w zakresie projektowania graficznego i fotografii. Jako niezależny fotografik pracuje nad różnymi tematami, do których należą: architektura, opera, balet, portrety oraz krajobrazy i pejzaże miast nocą.
Autorka ponad 50 wystaw indywidualnych i współuczestniczka 83 wystaw zbiorowych i targów sztuki w: Holandii, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Belgii, Niemczech, Szwajcarii i w Polsce. Jej prace znajdują się w różnych zbiorach państwowych i prywatnych, w tym w pięciu muzeach: Muzeum de l’Elysée w Lozannie, Muzeum Narodowym we Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Kawasaki, Muzeum Fotografii w Charleroi, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie oraz we Francuskiej Bibliotece Narodowej w Paryżu. Należy do Związku Holenderskich Projektantów Graficznych od 1988, Holenderskiego Związku Fotografów Zawodowych od 1995, Związku Polskich Artystów Fotografików od 1998 oraz jest członkiem zarządu galerii fotografii “Objektief” od 1989 roku.
