Galeria Nierzeczywista
Rzeszowskiego Stowarzyszenia Fotograficznego, ul. J. Matejki 10
Wernisaż w piątek, 4 września o godz. 18:00, ekspozycja do 30 września 2026
Wystawa „Krótkie historie o koniach”, której autorem jest Ignacy50 to opowieść o koniach, ale także o czasie, emocjach, spotkaniach i chwilach, do których chce się wracać. 24 fotografie składają się na osobistą historię autora, dla którego konie stały się kolejnym fotograficznym tematem, ale również pretekstem do spotkań z ludźmi i odkrywania nowych miejsc.
Ignacy50 fotografuje od 45 lat. W swojej twórczości chętnie wychodzi poza tradycyjne galerie, pokazując fotografie w przestrzeni miejskiej. Jego prace prezentowane były również na wystawach w Polsce i za granicą.
Ignacy50
Autor wystawy jest absolwentem Policealnego Studium Fotografii w Katowicach. Z przerwami fotografuje od 45 lat. Interesuje go prezentowanie fotografii w tkance miejskiej – dlatego jedna z jego pierwszych wystaw odbyła się na wynajętych słupach ogłoszeniowych w Bielsku-Białej. Było to ponad dwadzieścia wielkoformatowych fotografii z podróży do Chin.
Później zrealizował akcję „Fotospad – wodospad” – tym razem wielkimi wydrukami zostało oklejone betonowe obrzeże wodospadu na górskiej rzece.
Swoje wystawy indywidualne prezentował m.in. w Galerii Teatru Korez w Katowicach, Galerii Korytarz w Jeleniej Górze, nieistniejącej już Galerii Artkwarium w Sosnowcu oraz Żywej Galerii w Warszawie. Jego fotografie znalazły się również na wystawach zbiorowych w Nowym Jorku, Kapsztadzie i Londynie.
Autor o wystawie
Dlaczego „Krótkie historie o…”?
Każda fotografia jest funkcją czasu. Nawet gdy czas naświetlania jest bardzo długi,
wciąż mieści się w przedziale bardzo krótkich chwil.
Staram się za pomocą zdjęć opowiadać, a więc tworzyć „historie o…”.
Dlaczego konie?
Kiedyś jeździłem konno. Był to kilkuletni epizod, który zakończył się boleśnie – zarówno fizycznie,
jak i emocjonalnie. Rozstania z ulubionym zwierzęciem zawsze bolą.
Aż wreszcie trafiłem na Katarzynę Okrzesik-Mikołajek. Dla tej Mistrzyni Obiektywu konie są stanem umysłu, są jej życiem. Na szczęście dla mnie dzieli się z innymi swoimi doświadczeniami.
Nie. Nie jestem pasjonatem koni, potrafiącym godzinami rozmawiać o tych zwierzętach. Nie.
Konie są po prostu kolejnym tematem, którym interesuję się fotograficznie.
Udział w różnego rodzaju spotkaniach, plenerach czy warsztatach organizowanych przez Katarzynę zaprowadził mnie w wiele „końskich” miejsc.
Tam zazwyczaj spotykam ciekawych, pełnych pasji do koni ludzi.
Nie jestem pasjonatem, ale konie to magia. Każde ich fotografowanie jest okazją do bycia blisko.
A to chwile, do których chce się wracać. Uzdrawiają.
Wierzchowce, Opiekunowie i Miejsca – emocjonalnie wciągają, każą do siebie wracać.
A wtedy efektem są kolejne „krótkie historie o koniach…”.
Wystawa to zaledwie 24 kadry. Wybór nie był łatwy.
