Autorzy: Bogdan Głowacki, Marcin Ochoński i Piotr Śniadowski
CSW Wiewiórka, Skład Solny przy ul. Na Zjeździe 8 w Krakowie
Wernisaż w sobotę 4 października o godz. 18:00, ekspozycja do 16 października 2025
Galeria czynna codziennie od godziny 10:00 do 18:00
Wystawę tworzą prace trzech fotografów – członków grupy „Mało-Obiektywni”: Bogdana Głowackiego, Marcina Ochońskiego i Piotra Śniadowskiego. Łączy ich wspólne poszukiwanie prostoty w fotografii, świadoma rezygnacja z nadmiaru form i środków, a także konsekwentne dążenie do uchwycenia istoty obrazu. Ich praktyka opiera się na przekonaniu, że siła fotografii tkwi w umiejętności wydobywania znaczeń poprzez redukcję – w eliminowaniu tego, co zbędne, aby pozostawić miejsce na ciszę, skupienie i otwartość na interpretację. Grupa „Mało-Obiektywni”, której są założycielami, powstała właśnie z potrzeby tworzenia w duchu świadomego ograniczenia, a zarazem pogłębionej refleksji nad rolą obrazu w świecie przesyconym wizualnym nadmiarem.
Ekspozycja w przestrzeni Składu Solnego w Krakowie – miejscu o bogatej historii, które samo w sobie staje się kontekstem dla prezentowanych fotografii. Wybór lokalizacji nie jest przypadkowy: industrialna architektura Składu Solnego tworzy tło dla sztuki wizualnej, podkreślając jej dialog z przestrzenią miejską i pamięcią miejsca.
Bogdan Głowacki w swoich fotografiach wkracza w przestrzeń „pozaoczywistą” – jego obrazy są próbą przeniknięcia do świata, który istnieje na granicy jawy i snu, rzeczywistości i podświadomości. Artysta sięga po archetypy, badając lęki, które są wspólne i ponadczasowe, a jednocześnie intymne. Jego zdjęcia niosą ze sobą aurę niepokoju i zagadki, a zarazem otwierają widza na osobiste skojarzenia i emocje. Głowacki nie traktuje fotografii jedynie jako dokumentu, lecz jako medium zdolne do budowania wizji psychologicznej i symbolicznej. Jest członkiem Fotoklubu RP.
Marcin Ochoński zaprezentuje cykl zrealizowany techniką cyjanotypii – jednej z najstarszych metod tworzenia odbitek fotograficznych, pozwalającej uzyskać charakterystyczny błękitny ton. W jego interpretacji medium to staje się narzędziem dialogu z przestrzenią miejską. Fotografie powstawały podczas spacerów po ulicach miasta, gdzie artysta obserwował murale, graffiti i tagi – swoiste zapisy anonimowych twórców, fragmenty miejskiej tożsamości i spontanicznego komentarza społecznego. W niektórych pracach Ochoński wprowadził dodatkowe elementy na etapie pracy w ciemni, tworząc hybrydę dokumentu i kreacji, zapisu rzeczywistości i autorskiej ingerencji. Jego cykl można odczytywać jako refleksję nad przenikaniem się kultury oficjalnej i nieformalnej, nad tym, jak miasto opowiada swoje historie przez ślady zostawiane na murach.
Piotr Śniadowski posługuje się fotografią jako przestrzenią dialogu między tym, co widzialne, a tym, co ukryte w wyobraźni. Dla niego aparat nie jest prostym narzędziem rejestrującym rzeczywistość – to raczej medium niedopowiedzeń i braków. Śniadowski świadomie eksponuje rozdźwięk pomiędzy tym, co fotograf widzi w swojej głowie, a tym, co udaje się zarejestrować obiektywowi. Ten brak dosłowności staje się źródłem twórczego napięcia, otwierającym przestrzeń dla metafory. Odbiorca zostaje zaproszony do współtworzenia sensu, do uzupełniania niepełnych obrazów własną interpretacją. W pracach prezentowanych na wystawie podejmuje również temat wzajemnego wpływu fotografii i psychiki – zastanawia się, w jakim stopniu obraz fotograficzny jest odbiciem rzeczywistości, a w jakim projekcją wewnętrznego świata twórcy.
